Pierwszy konkurs zakończony!

Oto nasi zwycięzcy!

1
miejsce

Pani

Jelena Świtalska

2
miejsce

Pani

Emilia Przybysz Stemplewska

3
miejsce

Pan

Alfred Huć

Zapraszamy do udziału w 2 konkursie!

 Moglibyśmy rozpisywać się o naszej 20-letniej historii godzinami.
Jest tyle anegdot do opowiedzenia, tyle ciekawych wspomnień do
przywołania. Zobrazujemy Wam tylko te nieliczne ale jakże znaczące
w naszej historii…

rok 2001

powstanie firmy APN Polska

(pośrednictwo pracy za granicą)

rok 2006

rozrastamy się

 zmiana siedziby na większe biuro

rok 2008

stajemy się coraz więksi

 kolejna zmiana siedziby

lata 2007-2010

rodzinna atmosfera i więzi są dla nas ważne

 rok w rok organizujemy imprezy firmowe dla pracowników zatrudnionych w Holandii

rok 2011 październik

świętujemy swoje 10 urodziny

 w biurze pracuje już 9 osób (łącznie z szefem)

rok 2011 grudzień

wyjazdowe spotkanie w Holandii

 całego biura z pracownikami w holandii – umacniamy relacje

rok 2012

start pierwszego projektu budowlanego we współpracy z Alpine Bau

 początki ekspansji na rynku polskim i zatrudnianie specjalistów w Polsce

rok 2013

 nasze sztafety biegają w “Maraton Opolski” i wygrywają

rok 2014

duuuużo się działo:

przeprowadzka

na ul. Kolłątaja – aktualnej siedziby firmy

zmiana nazwy firmy z APN Praca w Holandii Henryk Olsok na

APN Henryk Olsok

jest nas tak dużo że musimy

stworzyć dział kadr i płac

wigilia firmowa

rok 2015

pierwsza duża reorganizacja, powstają 3 działy

(APN Praca za granicą, APN Opieka, APN Praca w Polsce) – 2 kierowników i dyrektor

Start APN Service sp. z o.o. z siedzibą w Tychach

rozwijamy się – budowlańcy zatrudnieniu przez Tychy budują między innymi 5 i 6 blok Elektrowni Opole firma zatrudnia opiekunów i opiekunki osób starszych w Niemczech

rok 2016

15-lecie firmy

akcja promocyjna w ramach Maratonu Opolskiego

jedna z naszych sztafet wygrywa

startuje nowa marka APN Service sp. z o.o. s.k.

która ostatecznie będzie znana jako Grupa APN i stanie się flagową spółką APN

Litewska przygoda – wyjazd integracyjny śladami Białorusina, tęskniącego za Litwą, a piszącego po Polsku

lata 2015-2017

coroczne wigilie firmowe organizowana przez poszczególne działy:
• 2015 Dział Polska w Ligocie Pruszkowskiej
• 2016 dział Holandia w Starych Siołkowicach
• 2017 Dział Opieka w Przysieczy

rok 2019

wielka 18-stka APN Polska

impreza urodzinowa

rok 2020

nastał Covid-19 ale my dalej działamy i pomagamy
zmiana siedziby APN Henryk Olsok sp. z o.o. z Tarnowskich Gór na Białystok

rok 2021

obchodzimy 20 lat!

Mamy 35 pracowników biurowych zatrudniamy ok 1300 pracowników we wszystkich spółkach z czego ok. 700 z nich to specjaliści pracujący w Polsce. Chcemy świętować razem z Wami dlatego przez cały rok będziemy organizować konkursy z atrakcyjnymi nagrodami, szczegóły poniżej.

Konkursy z okazji
20-lecia firmy

Ciąg dalszy świętowania 20-lecia firmy APN.

Czas na kolejny konkurs – Kawa w Pracy!

Co należy zrobić, aby wygrać nagrody? Wystarczy wysłać nam nietuzinkowe, nieoczywiste, niepowtarzalne zdjęcie powiązane z tematem „Kawa w Pracy!”. Bo to przecież zawsze wyjątkowa chwila. Jesteśmy ciekawi jak ją spędzacie. Wysyłajcie nam zdjęcia, zdobywajcie nagrody. To proste, wypełnij formularz i dodaj zdjęcie. Szczegóły w regulaminie (pdf).

Konkurs trwa od 19.07 do 24.09. 2021 roku.

Nagrody:

1 Miejsce – Ekspres ciśnieniowy do kawy

2 Miejsce – Grill gazowy

3 Miejsce – Komplet walizek

Najciekawsze zdjęcia będzie można zobaczyć na naszej stronie i na Facebooku. Nie czekaj! Włącz się do zabawy z APN i weź udział w konkursie. Szczegóły kolejnego konkursu podamy we wrześniu. Obserwujcie nasze fanpag-e i strony www.

    Wysyłając opinię akceptujesz zasady zawarte w regulaminie

    Sukcesy firmy - certyfikaty, dyplomy

    Przedstawiamy laureatów 1-go konkursu.

    1
    miejsce

    Jelena Świtalska

    Czy podczas współpracy z APN przydarzyła Ci się jakaś wyjątkowa sytuacja?

    Jestem niezmiernie wdzięczna agencji APN, za pomoc i wsparcie w trudnej sytuacji z podopieczną. Była ta osoba chora na SM, niby umysłowo sprawna  ale bardzo toksyczną ,ja bym określiłam o sadystycznej osobowości. Ja byłam pierwszą opiekunka na tym zleceniu, miałam podopiecznych z różnymi schorzeniami, w tym z otępieniem i mających agresywne zachowanie , ale z tą Panią to nie było szans nawiązać  dobre relacji i normalnie wykonywać swoi obowiązki. Uśmiechnięta , gadatliwa na zewnątrz  , a wewnątrz   pełna złości i zazdrości do ludzi sprawnych , mających rodziny , cierpiąca satysfakcją z tego ze ma na kom się wyżyć. Ja wytrzymałam na tym zleceniu tylko miesiąc i przez ten cały miesiąc i Pani Agata Wanecka i dziewczyny z holenderską agencji dodawali mi otuchy , sprawdzali sytuacja prawie codzienne, doradzali metody postępowania z podopieczną.  Ja byłam pierwszą opiekunką na tym zleceniu, to był mój drugi kontrakt z APN  , ale jednak agencja stała po mojej stronie i pomogła mnie wrócić do domu. To zaufanie do pracowników jest motywującym czynnikiem i tez dobrze świadczy o firmie i o podejściu do ludzi.

    2
    miejsce

    Emilia Przybysz-Stemplewska

    Czy podczas współpracy z APN przydarzyła Ci się jakaś wyjątkowa sytuacja?

    Pozwolę sobie podzielić się moją opinią o Firmie APN oraz ogólnie o pracy w opiece.

    A P N
    Autentyczność – Przejrzystość – Niezawodność

    APN, skrót, określający nazwę firmy (Agencja Pracy Niderlandów), jednej z wielu, działających w branży opieki. Jednakże APN dla mnie to nie tylko firma jedna z wielu. To po prostu AUTENTYCZNOŚĆ, PRZEJRZYSTOŚĆ i NIEZAWODNOŚĆ. Dlaczego?

    Praca w opiece, jak zapewne wszyscy wiedzą nie zawsze należy do miłych, łatwych i przyjemnych, tak samo zresztą, jak nie zawsze miłe, łatwe i przyjemne są koleje naszego losu. Nie ma chyba na świecie nikogo, kto nie doświadczyłby kontaktu z bólem i cierpieniem bliższych lub dalszych mu osób. Towarzyszy temu smutek, żal i często ciężka praca. Wraz z nią przychodzi czasem zwątpienie, niemoc, ale także czas na refleksję, przemyślenia i, oby, empatię. Pytamy samych siebie: „Dzisiaj on/ona, a jutro może ja sam / sama będę potrzebować pomocy? Jak chciałbym / chciałabym, aby ta pomoc wyglądała?”

    I to właśnie jest clou wykonywania misji opiekuna osób starszych. Pieniądze są oczywiście ważne, bo kto ich nie potrzebuje? Dla mnie jednak najważniejsze jest poczucie dobrze wykonanego obowiązku, dobra relacja z seniorem, dążenie do tego, aby jego byt był mniej bolesny, a dni radosne. To troska o to, żeby senior z nadzieją patrzył w przyszłość i miał ochotę rano wstać z łóżka. Przede wszystkim jednak jest to świadomość tego, że każdego dnia bez wstydu mogę spojrzeć w lustro (pal licho nowe zmarszczki) i z pełną świadomością powiedzieć: „Emilio, jesteś w porządku! Tak trzymaj!” A jeśli do tego dojdzie jeszcze podziękowanie seniora, jego przytulas na dobranoc, słowa zachwytu nad smacznym plackiem, czy zupką, to moje ego ma się naprawdę dobrze i energii do pracy przybywa.

    Nie piszę tutaj o tym, co na co dzień trzeba zrobić, aby podopieczny na przykład chodził na swoje ulubione spacery, miał urozmaicone i zdrowe jedzenie, aby był zadbany, żeby w mieszkaniu było czysto, zakupy zrobione, obejście zadbane, rodzina dobrze poinformowana. To sprawa oczywista.

    Chciałabym uwydatnić to, co nas naprawdę łączy. Z moim obecnym podopiecznym, nawet przy jego dolegliwościach wynikających z demencji, mamy jedno najważniejsze, wspólne zainteresowanie, a mianowicie muzykę i taniec. Pan nie tylko chętnie słucha muzyki, ale też sam śpiewa i gra na pianinie. Zatem poza bieżącymi obowiązkami domowymi i pielęgnacyjnymi, chętnie włączam mu na laptopie różnego rodzaju audycje muzyczne, koncerty, w tym wybitnie utalentowanych dzieci. Nierzadko są to utwory, które zarówno ja, jak i on dobrze znamy, więc włączamy do nich nasz, nie ważne, że nie do końca profesjonalny chórek. Kiedyś mój podopieczny bardzo lubił tańczyć. Niestety przy jego ograniczeniach ruchowych obecnie nie jest to możliwe. Dlatego ja umilam mu czas moim tańcem. Oczywiście, jak wszystko w jego stanie, nasze przyjemności nie mogą trwać za długo, biorąc pod uwagę możliwość koncentracji i zmęczenie każdą czynnością.

    A teraz o tym, czym zaczęłam moje przemyślenia, czyli o mojej współpracy z Firmą APN. Za jej pośrednictwem wyjechałam po raz pierwszy, ale już mam wyrobione jasne i pewne stanowisko na jej temat. Stanowisko oczywiście z punktu widzenia opiekunki. Tak, jak pisałam na wstępie, oceniam tą Firmę jako autentyczną, przejrzystą i niezawodną.
    – AUTENTYCZNOŚĆ
    Autentycznie APN dba o opiekunki, autentycznie błyskawicznie reaguje na ich prośby, prawdziwie przejmuje się sytuacjami, które niepokoją opiekunki i autentycznie szybko podejmuje działania zaradcze, nie zasłaniając się tzw. sprawami ważniejszymi, choć któż ich nie ma? Dla APN każda opiekunka i każda sytuacja jest autentycznie ważna, a miła obsługa i przyjemność rozmowy z personelem to również niekłamany fakt.
    – PRZEJRZYSTOŚĆ
    W sposób przejrzysty i czytelny skonstruowana jest umowa. Przejrzyste są też działania Firmy w stosunku do opiekunek i rodziny. Przejrzystość, to też otwartość i szczerość w stosunku do opiekunek, rzetelna informacja, a jeśli pewnych informacji brakuje, to działanie w kierunku ich uzyskania. Tak właśnie funkcjonuje personel APN.
    – NIEZAWODNOŚĆ
    „Polegać na kimś jak na Zawiszy”, to znaczy niezawodność. W APN raz zgłoszony problem nie pozostanie bez odpowiedzi. Potrzebujesz informacji, dokumentu, pomocy? Otrzymasz to na pewno. Rzecz obiecana będzie zrealizowana.

    3
    miejsce

    Alfred Huć

    Czy podczas współpracy z APN przydarzyła Ci się jakaś wyjątkowa sytuacja?

    Było ich sporo. Tym bardziej, że jestem z firmą niemal od początku aż do dziś (pracuję przy tulipanach u Franka Brega) – zostałem zatrudniony z numerem 15. Przede wszystkim w okresie wakacyjnym pracowała ze mną parę razy moja żona Irena i syn Martin. Szczególnie wspominam sytuację, gdy akurat byłem w Holandii, w moich rodzinnych Borkach Małych na weselu przebywali Pan Henryk Olsok i jeden z dyrektorów z Holandii. Znali mój adres, więc podeszli do domu i gdy wyszła do nich moja żona, zapytali żartując i przedstawiając się jako Urząd Skarbowy, w jaki sposób mąż dorobił się tak ładnego domu i czy aby na pewno legalnie. Moja żona wystraszona zadzwoniła do mnie, dając pana Henryka do telefonu – nie poznałem go od razu, ale potem był już tylko wielki śmiech. Miło też wspominam wybór na pracownika miesiąca APN i pojawił się o mnie artykuł w gazetce zakładowej Muelink & Grol (przesyłam w załączniku) – opowiedziałem o sobie i zdradziłem przepis na nasz słynny bigos!